Are you the publisher? Claim or contact us about this channel


Embed this content in your HTML

Search

Report adult content:

click to rate:

Account: (login)

More Channels


Channel Catalog


Articles on this Page

(showing articles 1 to 2 of 2)
(showing articles 1 to 2 of 2)

Channel Description:

Zapomniani Bohaterowie
    0 0
  • 04/15/18--22:36: OŚWIADCZENIE
  • OŚWIADCZENIE

    Nie jest naszym celem dokonywanie oceny pisarstwa pana Piotra Zychowicza. Nawet mało oczytani odbiorcy mogą bowiem sami odróżnić jego walory od wagi merytorycznej książek naukowych jego adwersarzy. Biorąc jednak pod uwagę poziom jego repliki ["Do Rzeczy" 14/2018], a szczególnie bezpardonowy atak na dr. Kazimierza Krajewskiego, czujemy się w obowiązku zaprotestować przeciwko deprecjonowaniu zasług i poniżaniu naszego kolegi. Nasze stanowisko nie wynika ze źle pojętej lojalności korporacyjnej, ale z obiektywnej oceny jego dorobku, na który składa się kilkanaście książek, w tym kilka wyróżnionych tak uznanymi nagrodami, jak: Klio, prof. Jerzego Łojka, Przeglądu Wschodniego, a także kilkaset artykułów popularnonaukowych.


    To prawda, że w swoich badaniach dr Krajewski prezentuje często jednoznaczne stanowisko – broniące polskiej optyki. Ma jednak w warstwie interpretacyjnej do tego takie same prawo jak każdy inny uczestnik dyskursu naukowego i publicznego. Wśród nas są osoby mające inne zdanie niż on. Jednocześnie jednak przedstawiana przez niego warstwa merytoryczna (w wielu przypadkach będąca pierwszymi ustaleniami na dany temat) należy do najbardziej obiektywnych i dopracowanych.

    To prawda, że zajmując się historią od blisko 30 lat, dr Kazimierz Krajewski – jak i wielu z nas – „zakochał się” w bohaterach, których losy opisywał następnie na kartach wielu książek poświęconych żołnierzom podziemia niepodległościowego. W przeciwieństwie do redaktora Zychowicza nie widzimy jednak w tym niczego złego. Historia to bowiem nie tylko suche liczby, zestawienia, papiery, ale przede wszystkim ludzie – ich motywacje, postawy, lęki. Bez nawiązania z nimi bliskich relacji nigdy nie udałoby się żadnemu z nas zebrać ich relacji, a tym samym pogłębić wiedzy o opisywanym przez nas zjawisku. Nie ocalilibyśmy od zapomnienia tych świadectw. Prekursorem takich prac – wymagających samozaparcia, samofinansowania, przełamywania barier nieufności i zwyczajnego strachu wśród zaszczutych w PRL-u kombatantów był właśnie dr Krajewski. To jego dziełem jest zebranie ponad 100 relacji uczestników konspiracji antyniemieckiej i antysowieckiej.

    To prawda, że w jego pracach naukowych wyraźnie przebija chęć przywrócenia żołnierzom podziemia niepodległościowego należnego im miejsca w najnowszej historii Polski. Nie widzimy jednak w tym nic złego. W przeciwieństwie do redaktora Zychowicza dobrze pamiętamy bowiem czasy, kiedy o ww. ludziach nie mówiono wcale, a jeśli już – to tylko źle. Z tą przyczepioną przez komunistyczną propagandę infamią wielu z nich odchodziło jeszcze w latach 90-tych na wieczną wartę. Ten rodzaj zadośćuczynienia – nie mający nic wspólnego z brakiem obiektywizmu – po prostu im się należał i należy.

    To prawda, że dr Krajewski od wielu lat jest członkiem ŚZŻAK. Czy przynosi mu to jednak ujmę? Czy jest dowodem na jego brak obiektywizmu? Redaktor Zychowicz nie ma pojęciach o pracach, jakie w tym czasie wykonał on na rzecz środowiska kombatanckiego – od przygotowania zjazdów, bieżącej pomocy socjalnej, uzyskiwaniu uprawnień kombatanckich dla b. żołnierzy AK na Białorusi, po finansowanie upamiętnień – w części także z własnych środków.

    Kazimierz Krajewski to bezsprzecznie autorytet w badaniach nad zjawiskiem polskiego podziemia niepodległościowego (zarówno antyniemieckiego, jak i antysowieckiego), zwłaszcza na Kresach Północno-Wschodnich II RP. Udowodnił to nam w trakcie setek konferencji, paneli dyskusyjnych, seminariów czy tylko zwyczajnych rozmów dotyczących setek zdarzeń, akcji, postaci. Zdania tego nie może zmienić i nie zmieni subiektywny pogląd jednego publicysty uzurpującego sobie prawo do arbitralnego oceniania dorobku innych. Jeśli jako przedstawiciel czwartej władzy takiej oceny dokonuje, powinien pamiętać, że ciąży na nim szczególny obowiązek odpowiedzialności za słowo, której w tym wypadku zdecydowanie zabrakło. Potraktowanie dr. Krajewskiego w sposób naszym zdaniem niegodny rodzi zasadne pytanie o granice wolności słowa, przekroczenie której musi spotkać się ze zdecydowanym protestem. Użyczenie zaś łam przez tygodnik „Do Rzeczy” – pismo uchodzące za formacyjne dla środowiska konserwatywnego – do osobistych porachunków jednego z jego redaktorów traktujemy jako niebezpieczny precedens prowadzący do obniżenia standardów dyskursu publicznego.

    • 1. Prof. Bogdan Chrzanowski
    • 2. Prof. Marek Wierzbicki
    • 3. Dr hab. Piotr Niwiński
    • 4. Dr hab. Filip Musiał
    • 5. Dr hab. Krzysztof Kaczmarski
    • 6. Dr Krzysztof Tochman
    • 7. Dr Agnieszka Łuczak
    • 8. Dr Wojciech Frazik
    • 9. Dr Waldemar Brenda
    • 10. Dr Wojciech Muszyński
    • 11. Dr Rafał Sierchuła
    • 12. Dr Mariusz Bechta
    • 13. Dr Maciej Korkuć
    • 14. Dr Ryszard Śmietanka - Kuszelnicki
    • 15. Dr Tomasz Łabuszewski
    • 16. Jacek Pawłowicz
    • 17. Leszek Żebrowski
    • 18. Michał Wołłejko
    PS. Mając na uwadze, iż p. red. P. Zychowicz uznał, iż to dr Krajewski był autorem polemiki wobec jego książki, pragnę poinformować, iż grono ludzi, dla których jego pisarstwo jest tylko małowartościową publicystyką nie ogranicza się wyłącznie do tej jednej osoby i poza krótkim fragmentem to ja byłem jej autorem.

    Po głębszym zastanowieniu - bez poważania
    dr Tomasz Łabuszewski


    Strona główna>

    0 0
  • 05/11/18--04:11: WARTO PRZECZYTAĆ... (117)

  • Robert Radzik
    Wnutriennicy, czyli cena zdrady
    Wydawnictwo MILES 2018, oprawa: miękka, liczba stron: 170, format: 145 x 205.

    Bezpieka w szeregi walczących oddziałów wprowadzała Piątą Kolumnę. Tajni współpracownicy, którzy z różnych powodów – szantażu, oferty zapewnienia spokojnego życia i odstąpienia od represji, za pieniądze – szli na współpracę z NKWD i Urzędem Bezpieczeństwa po to, by przeniknąć w szeregi walczących Żołnierzy Niezłomnych. Ich działalność agenturalna częstokroć przyczyniała się do rozbicia, a nawet likwidacji całych oddziałów partyzanckich. Czasem podawali lokalizację oddziału, czasem mordowali naszych Bohaterów strzałami w głowę, gdy spali…

    Te makabryczne historie pokazujące bestialstwo komunistycznego ustroju postanowił opisać Robert Radzik, znany z badania i odkrywania nieznanych wątków historii Żołnierzy Niezłomnych. W ubiegłym roku przygotował książkę Z otchłani niepamięci. Szkice i opowiadania o NZW, gdzie w sposób niezwykle przystępny i interesujący przedstawił losy żołnierzy „narodówki” na Mazowszu Północnym i Białostocczyźnie. Dziś za pośrednictwem Wydawnictwa Miles przekazuje kolejną publikację – Wnutriennicy, czyli cena zdrady.

    Robert Radzik zdecydował się na zbadanie i przedstawienie w formie powieści działalności agenturalnej Piątej Kolumny, przenikającej skutecznie w szeregi podziemia niepodległościowego. Gratuluję Autorowi podjęcia tego tematu. Historia Żołnierzy Niezłomnych to opowieść przede wszystkim o bohaterskich postawach, chwalebnych postaciach, ale też o tych, którzy polskich niepodległościowców prześladowali – o zdrajcach i katach. Nie można jednej narracji oddzielić od drugiej. Tym bardziej cieszę się, że na rynku wydawniczym pojawia się ta publikacja.

    Tadeusz Płużański
    Książka do nabycia m.in.:

    Strona główna>
    Prawa autorskie>